Szok kulturowy

dnia

Szok kulturowy

Jadąc na dłużej do nieznanego, nawet niezbyt odległego miejsca na świecie można doświadczyć tzw. szoku kulturowego (cultural shock). To sytuacja konfrontacji z mieszkańcami odwiedzanego kraju podczas nawiązywania kontaktu i wzajemnego poznawania, wynikająca często z nieznajomości samego kraju, innej kultury, zwyczajów czy gestów.

Na początku ekscytujemy się wyjazdem, jako czymś nowym, nieznanym (ten etap zwany jest często „miesiącem miodowym”), ale gdy już znajdziemy się na miejscu możemy poczuć się lekko przytłoczonym, wyizolowanym, czasem zakłopotanym, że nie wszystko rozumiemy. Będziemy tęsknić za domem, za tym co znane i bezpieczne, napotykanie trudności będą nam się wydawały większe, niż gdyby miały miejsce w domu.

By odnaleźć się w nowym środowisku za granicą, dobrze choć w nieznacznym stopniu znać język kraju do którego wyjeżdżamy. Łatwiej się zaadaptujemy, gdy będziemy mogli porozumieć się z jego mieszkańcami. Kontakty z rówieśnikami i chęć integracji ze środowiskiem również pomogą w budowaniu relacji, codziennym życiu i stopniowym przystosowaniu do nowego otoczenia.

Warto też przed wyjazdem poznać historię, zwyczaje i kulturę kraju, w którym spędzimy trochę czasu, poczytać, czy obejrzeć film. Dobrze jest wiedzieć, czy w danym kraju wypada podać rękę na powitanie, jaki strój obowiązuje w miejscach kultu i jak się tam zachować, czy wypada dać prezent, itp.

Ważne jest by nie krytykować czy oceniać zwyczajów i tradycji obecnych w innej kulturze, bowiem osobom przyjeżdżającym z innego kraju niektóre nasze zwyczaje mogą wydać się śmieszne, czy niedopuszczalne. Ponadto unikajmy uprzedzeń i stereotypów i nie szufladkujmy przedstawicieli innych kultur.

Zatem co warto wiedzieć gdy wyjeżdżasz? 

  • do krajów Europy wschodniej – Rosji, Ukrainy, Białorusi lub Litwy

Dla mieszkańców tych krajów ważne są relacje. Nie przywiązują dużej wagi do celebracji, punktualności i przestrzegania harmonogramów. Czasem mogą przerwać umówione spotkania. Szczególnie Litwini, Ukraińcy i Białorusini stosują techniki presji psychologicznej i wyrażają gotowość do omijania prawa by osiągnąć cel. Częstym sposobem załatwiania spraw są prezenty, łapówki – zasada wzajemności lub tzw. mechanizm „stopa w drzwi”. Z uwagi na konsekwencje historyczne mają niską samoocenę (z wyłączeniem Rosjan). Warto ich pochwalić, gdy zrobią coś dobrze. Nie przepadają za obywatelami z krajów słowiańskich, w tym np. Polski.

  • do Wielkiej Brytanii

Brytyjczycy są bardzo powściągliwy w wyrażaniu uczuć. Zachowują dość duży dystans z rozmówcą – ok 2 kroki. Nie ściskają się ni nie całują przy każdej okazji. Etykieta, ceremonie i zasady dobrego wychowania, wysoka kultura są dla nich bardzo ważne.

Gdy poznajemy kogoś zwracamy się używając zwrotu How do you do? To zwrot grzecznościowy. Nikt kto zwraca się w ten sposób nie oczekuje od rozmówcy odpowiedzi opisującej samopoczucie. Na wszelkie pytania typu How are you? Należy odpowiedzieć krótkim Fine, thank you, and you? Albo w iście angielskim stylu „Not too bad.” Narzekanie i marudząca mentalność nie są spotykane u Brytyjczyków. Powszechne jest zwracanie się do siebie po imieniu, nawet do przełożonych. Studenci nie nadużywają stosowania tytułów, w oficjalny sposób zwracają się używając Mr, Mrs, Ms i dodając nazwisko.

Tematy zakazane w rozmowach to polityka i religia. Nie należy również pytać o to czym ktoś się zajmuje, to pytanie zbyt osobiste. Najbezpieczniej rozmawiać o pogodzie, sporcie, grze w golfa, angielskich kryminałach czy dobrym piwie. Na całym świecie znane jest specyficzne poczucie humoru, którego nie trzeba tłumaczyć wielbicielom Monthy Pythona, serialu Allo, Allo, czy Hotel Zacisze. Nasze dowcipy nie zostaną zrozumiane, zatem lepiej ich nie opowiadać.

W Wielkiej Brytanii pokazanie ułożonych w literę V palców wnętrzem dłoni to bardzo obraźliwy gest. Jeśli trzymamy za kogoś kciuki, krzyżujemy palec wskazujący i środkowy i mówimy fingers crossed.

  • Do Niemiec

Niemcy to jedna z najbardziej asertywnych kultur. Są bardzo tolerancyjni, a wszelkie przejawy rasizmu czy dyskryminacji są surowo karane. Bardzo dużą wagę przywiązują do terminów i harmonogramów, zawsze przychodzą na umówione spotkania i nigdy się nie spóźniają (bywają nawet 15 minut przed czasem). Są profesjonalistami, do wszelkich rozmów są starannie przygotowani. Są zasadniczy, konkretni i nastawieni na zadanie i oczekują merytorycznego przygotowania. Podczas oficjalnych rozmów żarty i inne przerywniki nie są dobrze widziane. Okazują szacunek i należny respekt osobom zajmującym wysokie stanowiska. Zawsze używają tytułu jeśli dana osoba go posiada. W pracy zwykle obowiązuje forma Pan/Pani i nazwisko. Przestrzegają przepisów ruchu drogowego i oczekują tego od odwiedzających ich kraj. Dbają o środowisko i obowiązkowo segregują śmieci. Cisza nocna obowiązuje w godz. 22-6 i popołudniowej w godz. 12-15, a w weekendy należy powstrzymać się od wykonywania głośnych prac domowych.

W Niemczech nie obchodzi się imienin, ale urodziny. Gdy chcemy komuś zrobić prezent niech to będzie coś skromnego i niedrogiego. Jeśli zostaniemy zaproszeni do domu wypada przynieść wino (inne alkohole nie są dopuszczalne, bowiem nie należy nikogo zmuszać do picia) i po wejściu nie należy zdejmować butów. Jednak Niemcy zdecydowanie częściej świętują w pubach, czy restauracjach. Jeśli chcemy podarować kwiaty musimy pamiętać, że goździki oznaczają żałobę, lilie i chryzantemy przeznaczone są wyłącznie na pogrzeby, natomiast czerwone róże to romantyczne intencje. Ich ilość powinna być zawsze nieparzysta (ale nie trzynaście). Jeśli zapytamy kogoś jak się czuje, odpowie krótko Alles super!, nawet jeśli tak nie jest i z pewnością nie opowie nam o swoich problemach.

Gdy wsiadamy do autobusu, zawsze robimy to drzwiami znajdującymi się na początku autobusu. Jeśli mamy bilet miesięczny/całodobowy pokazujemy go kierowcy. Wysiadamy drzwiami na środku lub na końcu pojazdu. Gdy jedziemy ruchomymi schodami w metrze czy sklepie i nam się nie śpieszy, zajmujemy miejsce po prawej stronie. W komunikacji miejskiej nie ustępujemy miejsca osobom starszym, może to zostać odebrane jako zniewaga.

  • do Hiszpanii

Hiszpanie nie przywiązują dużej wagi do czasu i punktualności, nie trzymają się kurczowo terminów. Często mówią dość głośno, przerywają sobie, bardzo angażują się w rozmowę. Dystans między rozmówcami jest mały, są serdeczni,  często dotykają ramion, dłoni, przedramienia osoby, z którą prowadzą dyskusję i mocno gestykulują. Ważne są dla nich relacje. Utrzymują bezpośredni kontakt wzrokowy i oczekują go od rozmówcy jako wyrazu zainteresowania. Zwlekają z realizacją płatności i często nie dotrzymują terminów, a rozmowy trwają dość długo i są przerywane tematami nieformalnymi.

  • do Włoch

Włosi są bardzo wylewnymi rozmówcami, dla których punktualność nie jest najważniejsza. Bardzo duże znaczenie ma dla nich kultura i tradycje. Są impulsywni i szybko podejmują decyzje. W bezpośrednim kontakcie skracają dystans z rozmówcą (pół ręki lub mniej) i mocno gestykulują. Mają tendencję do dotykania (i nie ma w tym żadnego podtekstu) i oczekują kontaktu wzrokowego. Na powitanie całują się dwukrotnie i mówią Ciao! lub Buon giorno!, ale tylko rano, a po godz. 15-tej Buona sera. Często pada też pytanie Come stai? Czyli jak się masz, ale jest to tylko zwrot grzecznościowy, na który odpowiadamy bene, co znaczy dobrze i nic więcej. Żadnego narzekania. Warto nauczyć się paru choć podstawowych słów i zwrotów, bowiem nie wszyscy mówią po angielsku, a ponadto zyskamy sympatię.

Włosi na śniadanie jedzą zwykle rogalika (cornetto) z czekoladą lub marmoladą i piją kawę. Kolację,a właściwie obfity obiad spożywają po 20-tej. Sklepy w godzinach popołudniowych są zamknięte, to tzw. pauza, przez nas popularnie zwana sjestą. Gdy zamawiamy w restauracji un caffe (zamawiamy i płacimy przy kasie, a następnie podchodzimy do baru), otrzymamy malutką filiżankę mocnej kawy. Często również szklankę wody. Cappuccino pije się tylko rano, przed obiadem. Włosi zwykle piją kawę przy małym stoliku, na stojąco. Jeśli otrzymamy zaproszenie na kawę może okazać się, osoba zapraszająca zostanie z nami tylko na chwile potrzebną do jej wypicia. Herbaty we Włoszech prawie się nie pija, chyba że jest się chorym, wtedy najczęściej ziołową.

Włosi nie przywiązują wagi do punktualności. Może się zdarzyć, że przyjdą na spotkanie nawet pół godziny po czasie. Na przystankach autobusowych często może nie być rozkładów jazdy, a autobusy często się spóźniają, a czasem zmieniają trasę przejazdu. Uwielbiają dzieci i na wiele im pozwalają, wychodzą całymi rodzinami. Biznesy prowadzą również rodzinnie i wielopokoleniowe, zwłaszcza na południu Włoch.

Uwaga: Gest w wielu krajach oznaczający dobrą zabawę tzw. rogi (wyciągnięty mały palec i kciuk) we Włoszech jest symbolem zdrady i oszustwa. 

  • do Francji

Dla Francuzów bardzo istotny jest status społeczny i zawodowy i starszeństwo płciowe. Są wręcz przewrażliwieni na tym punkcie. Także wiek ma znaczenie, osoba młodsza będzie bowiem postrzegana jako posiadająca mniejszy autorytet. Przywiązują ogromną wagę do ceremonialności, jej brak to wręcz oznaka zlekceważenia, swoiste faux pas. Często mówią głośno z widocznym zaangażowaniem i skracają dystans z rozmówcą. Patrzenie w oczy świadczy o zainteresowaniu i szczerości. Nie są jednak tak wyluzowani jak Hiszpanie czy Włosi. Podczas rozmowy ma być miło, ale również „ma być załatwione”.

Mają bardzo duże poczucie własnej wartości, w końcu władali sporą częścią ziemskiego globu. Lubią dyskutować,  ale przygotuj konkretne argumenty, gdyż ich wywody są logiczne i rozsądne. Decyzji nie podejmują zbyt szybko, potrzebują czasu na zastanowienie. Gdy się z Tobą nie zgadzają powiedzą to bez przeszkód. Gdy chcesz gestem zasygnalizować OK, nie rób kółka z palca i kciuka, bowiem to oznacza „zero”, ale szybko wysuń kciuk ku górze. Nie stój z rękoma w kieszeniach i nie klep otwartą dłonią jednej ręki w zaciśniętą pięść drugiej, to bardzo obraźliwy gest.

Język francuski, to bardzo ważny aspekt kultury. Nawet jeśli Francuz mówi po angielsku, może się zdarzyć, że będzie udawał że nie rozumie i odpowiadał po francusku. Przed wyjazdem warto nauczyć się paru podstawowych słów i zwrotów, z pewnością zostanie do docenione.

  • do Grecji

Grecy są bardzo ekspresyjni w komunikacji, mówią głośno, porozumiewają się za pomocą gestów i mimiki. Dystans z rozmówca jest niewielki. Lubią biesiadować i są przywiązani do tradycji i wartości rodzinnych. Są szczerzy, ale potrafią też oszukać. Często łamią zasady ruchu drogowego, ale lepiej tego nie próbować, mandaty są bowiem wysokie. W Grecji kościół prawosławny to autorytet, dlatego nie wyrażamy się źle na ten temat, najlepiej go omijajmy. W tym kraju nie wolno się upijać, a nietrzeźwość jest tu czymś niecodziennym. Zwyczajowo w restauracjach, pomimo doliczanej ceny za obsługę, zostawiamy napiwek w wysokości ok. 5% lub więcej od wysokości rachunku. Warto też powiedzieć, że nam smakowało. Grecy uwielbiają pochwały, a wszystko co greckie jest dla nich  przecież najlepsze.

W rejonach turystycznych bez problemu porozumiemy się w języku angielskim lub niemieckim.

W sezonie letnim we wczesnych godzinach popołudniowych obowiązuje sjesta.

Należy unikać gestu podniesionego, kciuka lub machania dłonią z rozłączonymi palcami, bowiem gesty te nie mają takiego znaczenia jak w Polsce, a są obraźliwe. W Grecji kiwniecie głową oznacza „tak” a kręcenie oznacza „nie” – czyli odwrotnie niż w Polsce.

Zwiedzając kościoły i klasztory prawosławne należy pamiętać o odpowiednim stroju – panowie długie spodnie, panie spódnice za kolana, ramiona zakryte.

  • do Turcji

Studenci są silnie związani z rodziną i uczelnią, z której przyjechali. Jest to kultura kolektywistyczna, w której kładzie się duży nacisk na przynależność grupową i harmonię relacji społecznych. Osoby z takiej kultury bardziej dbają o dobro grupy niż swoje. Przejawy indywidualizmu są niedopuszczalne. Potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji, by skonsultować z rodziną lub autorytetami np. z uczelni. Nie lubią nowych sytuacji i szybko następujących zmian.

Turcy są przyjaźnie nastawieni do turystów i obcokrajowców mieszkających na stałe w ich kraju. Będą starali się pokazać słynną turecką gościnność. Zorganizują czas, zabiorą ucztę tureckiej kuchni, zadbają, żeby nikt nas nie oszukał. Turcja nie jest skrajnie konserwatywna, ponadto odwiedziny setek turystów powodują, że akceptuje wiele europejskich i zachodnich norm. Jednak są zasady, których należy bezwzględnie przestrzegać. Meczety – święte miejsca modlitwy dla Turków i Muzułmanów, zwiedzamy zawsze w ciszy i spokoju oraz w czasie do tego wyznaczonym, wyłączamy telefon. Ubieramy się skromnie, zakrywamy ramiona i kolana. Kobiety dodatkowo powinny zakryć włosy. Warto zabrać ze sobą chustę i sweterek, gdy planujemy zwiedzać mniej turystyczne dzielnice. Przed wejściem do meczetu należy zdjąć buty. Nie wolno pić ani jeść w meczetach. Można robić zdjęcia, jednak nie osób modlących się czy przygotowujących do wejścia.

Turcja jest krajem, gdzie alkohol jest dostępny, jednak nie na każdym rogu. Ponadto jest bardzo drogi i można go spożywać jedynie w miejscach do tego przeznaczonych. Turecki sposób handlowania może wydawać się nachalny, jednak gdy nie będziemy reagować na propozycje zakupu, zrozumieją, że nie jesteśmy zainteresowani.

Co po powrocie?

Po powrocie może się zdarzyć tzw. powrotny szok kulturowy. Będziemy żałować, że wyjazd trwał tak krótko, że był ciekawy, a tu w domu nie wszystko wygląda tak jak przed wyjazdem, albo wygląda normalnie, nie egzotycznie, nie jest już ciepło tylko szaro, buro i ponuro, trzeba coś pozałatwiać, pozaliczać, wrócić do normalnego życia, nikt nie ekscytuje się wyjazdem tak mocno jak my. Ale to uczucie „rozczarowania” z czasem minie. Nawiązaliśmy przyjaźnie? Wykorzystajmy maile, portale społecznościowe, telefony i… tanie linie lotnicze. A może kolejny wyjazd na Erasmusa?

Możemy również zostać Mentorem i wspierać osoby, które przyjadą na UEP i na początku podobnie jak my za granicą, będą potrzebowały pomocy w poznawaniu uczelni, miasta i obcej dla nich kultury.

  

Źródła i przydatne linki:

https://erasmusblogger.wordpress.com/2014/02/09/how-to-deal-with-erasmus-culture-shock/

http://sumaprzypadkow.blogspot.com/2010/02/post-erasmus-de.html

http://europa.eu/youth/pl/article/117/37590_pl

http://www.newsweek.pl/styl-zycia/jak-zachowac-sie-za-granica-gesty-na-ktore-warto-uwazac,artykuly,406512,1.html

http://podroze.onet.pl/abc/gesty-palcami-dloni-za-granica-jakich-unikac/ns580

W opracowaniu wykorzystano materiały ze szkolenia Różnice kulturowe w obsłudze studenta zagranicznego w dziekanacie i biurze szkoły wyższej przeprowadzonego przez firmę Optima Centrum Rozwoju i Kształcenia Kadr s.c.

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s